Jak rozpoczęła się moja historia ze stylizacją rzęs? Hmmm… nic na to nie wskazywało, że będę związana z branżą Beauty, chociaż nie powiem, że zawsze podobały mi się różne zabiegi związane z twarzą. Moja kariera zawodowa miała być związana ze sportem, bo od dziecka byłam z nim związana. Od najmłodszych lat trenowałam gimnastykę sportową, potem akrobatykę sportową a później aerobik sportowy. Zawsze wiedziałam, że chce studiować na AWF-ie a później być uznanym trenerem i osiągać sukcesy z podopiecznymi. Natomiast życie piszę inne scenariusze. Od 2009 r. studiowałam i intensywnie trenowałam na krakowskim AWF-ie. Między czasie procowałam z dziećmi, które, miały być naborem do klas pierwszych w gimnastyce sportowej, więc poniekąd praca związana z moją przyszłością. Liczne treningi na uczelni, wyjazdy na zawody zaowocowały w sukcesy sportowe w aerobiku sportowym na szczeblu krajowym, I miejsca w kategorii trójek i par, a także w klasyfikacji generalnej uczelni.

 

Lecz jak zaczęła się moja przygoda z rzęsami. Mój chłopak który, również był sportowcem i trenował gimnastykę sportową, dał mi na urodziny na prezent bon na przedłużanie rzęs, bo też tak chciałam 😀  chciałam spróbować jak to się nosi i czy przy treningach nie będzie mi to przeszkadzać. Okazało się, że jest to super sprawa dla mnie, ponieważ  przy moich intensywnych treningach gdzie cały czas się człowiek poci, nie rozmazuje mi się tusz pod oczami i nie mam przysłowiowej ,,pandy” 🙂 Byłam więc klientką jednej ze stylistki, która był też instruktorem. Aczkolwiek nie przyszłoby mi na myśl wtedy pracować jako stylistka rzęs. Sukcesy w kraju na Mistrzostwach Polski otworzyły furtkę na start w zawodach na arenie Europejskiej. Koniec 2012 i początek 2013 r. był dynamiczny, nauka, praca i dużo ilość treningów przygotowujących do Mistrzostw Europy.

  Pewnego dnia dokładnie w luty 2013 r. na sali treningowej wykonując prosty element, zdarzył się wypadek, nie skontrolowałam lądowania po elemencie i niestety kolano poszło na bok i wróciło na miejsce , wrrr…jak o tym piszę to aż mnie ciarki przechodzą, usiadłam na podłodze i zrobiło mi się słabo, ale że nigdy się nie poddawałam i było wiele innych drobnych kontuzji , to o tej też tak pomyślałam i postanowiłam wstać. Jednak nic z tego nie wyszło bo nie mogłam postawić nogi, kolano uciekało na bok. Zabrali mnie na SOR, ale nie stwierdzili nic konkretnego i kazali się udać do lekarza specjalisty. Miałam nadzieje, że da się to szybko wyleczyć do zawodów, czyli do połowy maja 2013r. kiedy to miały się odbyć. Zlecono mi badanie rezonansu, które miało potwierdzić stan mojej kontuzji. Pamiętam ten dzień jak dziś, kiedy weszłam do domu, mama trzymała kopertę z wynikami i widziałam po jej minie, że jest coś nie tak. Kiedy ją otworzyłam i przeczytałam wyniki, świat mi się zawalił. Najgorsza diagnoza, jaką może usłyszeć sportowiec, zerwanie więzadła krzyżowego przedniego co oznaczało operację 🙁 Był to najgorszy okres w moim życiu, bo stracił sens. Nie było już szans wyjazd na zawody i musiałam się z tym pogodzić chociaż było to bardzo trudne. Szóstego maja 2013 r.odbyła się operacja.

  Potem nastąpił przełom i tutaj rozpoczęła się moja historia z rzęsami. Po operacji byłam trochę unieruchomiona, ale postanowiłam, że skoro chodzę na rehabilitację to, czemu nie mogłabym iść zrobić szkolenia z przedłużania i zagęszczania rzęs, bo i tak nie miałam nic lepszego do roboty, oprócz jeszcze pisania pracy magisterskiej :). Wybrałam się na kurs do swojej stylistki i tak to już dalej popłynęło. Do sportu nie miałam co już wracać, bo kolano nie było już takie jak przed kontuzją. Rzęsy bardzo mi się spodobały i postanowiłam w to brnąć. Rok później wyjechałam z chłopakiem do Warszawy i tam dalej zaczęłam się szkolić i pracować, mogę powiedzieć, że od tamtego czasu rzęsy stały się moją drugą pasją. Zaczęłam startować w zawodach stylizacji rzęs, oczywiście miałam żyłkę rywalizacji i brakowało mi tego.

            I tak udało mi się osiągnąć moje małe sukcesy:

  • LASH ME in WARSAW 2015 – 1 miejsce metoda 1:1 w kategorii master
  • EUROPE LASH CHAMPIONSHIPS 2015 – 1 miejsce metoda 2D w kategorii master
  • Kolibri Europe Championship 2016 – 1 miejsce metoda 1:1 w kategorii proessional
  • Kolibri Europe Championship 2016 – 1 miejsce metoda 2D w kategorii professional
  • Kolibri Europe Championship 2016 – 1 miejsce metoda 3D w kategorii professional
  • Kolibri Europe Championship 2016 -2 miejsce metoda Velvet volume 4D w kategorii professional
    Nie osiadłam na laurach, postanowiłam się dalej szkolić robię to do dnia dzisiejszego, bo uważam, że rozwój i inwestycja w siebie jest najlepszą rzeczą. Od 14 kwietnia 2018 r. jestem instruktorem profesjonalnej marki Taida Niklas Lash Collections i nie wyobrażam sobie, że mogłabym teraz robić coś innego niż stylizacja rzęs i przekazywanie swojej całej wiedzy na szkoleniach innym osoba chcącym dołączyć do świata rzęs. Widocznie tak miało być, nic nie dzieje się bez przyczyny. Moja praca jest moją drugą pasją, bo w moim sercu na zawsze na pierwszym miejscu jednak pozostanie sport, ale tylko już w wymiarze rekreacyjnym, niewyczynowym. Jak to mówią co Cię nie zabije to Cię wzmocni :D:)

 

 

Autor: Justyna Reginiak, Instruktor Taida Niklas Lash Collections Kraków

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *